Ciekawostki

OPUSZCZONA KOCHAWINA

MB KochawińskaMała miejscowość - Kochawina jest położona na południe od Żydaczowa i na północny wschód od Stryja. Obecnie można śmiało powiedzieć, że miejscowość zapomniana i upadła. Zasłynęła z licznych cudów i z wizerunku MB Dobrej Drogi - obecnie popularnie zwanej MB Kochawińskiej. Obraz miał opinię cudownego i był celem licznych pielgrzymek. W 1944 został przeniesiony do Starej Wsi k. Brzozowa, a w 1974 stamtąd do kościoła Jezuitów w Gliwicach, gdzie znajduje się do dnia dzisiejszego. Co ma jednak wspólnego Kochawina z Osiekiem? Mianowice są dwa ogniwa łączące Osiek z tym miejscem i z tym obrazem. Pierwszym jest fakt, iż Osiek jest zamieszkiwany przez licznych potomków mieszkańców tamtych kresowych stron, m.in. Łukowca, który znajdował się niedaleko sanktuarium. To oni także sprowadzili ze sobą do Osieka kopię Cudownego i łaskami słynącego obrazu, która jest umieszczona w ołtarzu południowym naszego kościoła. Niestety kult Matki Bożej w tym obrazie nie przyjął się na "Ziemiach Odzyskanych". Zapomniano o liczych cudach dokonanych przez Maryję - Matkę Dobrej Drogi; zapomniano liczne modlitwy i pieśni do MB Kochawińskiej; zapomniano nawet o artystycznych walorach obrazu - ikony, na której twarz Maryji zmienia się zależnie od punktu patrzenia. Miejmy jedna nadzieję, że nie zapomnimy całkowicie wiary, która to przecież czyni ten obraz cudownym.


KOLEJNY KLASZTOR W OSIEKU?

Dawny klasztor?O tym, że w Osieku w latach 1906-1977 istniał dom zakonny Sióstr Elżbietanek pamiętają starsi mieszkańcy, a także potwierdzają to źródła historyczne i archiwalne. Była to niewielka placówka, w której pracowało 2-3 siostry. Do dnia dzisiejszego żyje s. Bonicella Kołodziej, która jest ostatnią żyjącą siostrą z tej placówki. Obecnie przebywa w Opawie k. Lubawki i zajmuje się chorymi. Niestety pomimo dużych chęci nie mogłem przeprowadzić wywiadu z tą siostrą, gdyż przełożona prowincjalna sióstr we Wrocławiu zabroniła Siostrze udzielenia go, motywując, że siostra jest starsza i może dużo rzeczy nie pamiętać. Pozostawiam jednak tą decyzję bez komentarzu. W rozmowie telefonicznej z s. Bonicellą, wspomniała ona o jeszcze jednej placówce zakonnic w Osieku, która miałaby mieścić się w budynku Osiek 78 (dom p. Kucko). Jak powiedziała zakonnice te były w Osieku przed elżbietankami i przed ich przybyciem sprzedały ten dom zakonny. To tyle co o tym klasztorze pamięta s. Bonicella. Jeszcze inna mieszkanka Osieka opowiadała historie o tych samych zakonnicach, dodając nowy wątek, iż sprzedały one ten dom zakonny, a uzyskane pieniądze przekazały na budowe kościoła. Z tego wynika, że musiały opuścić Osiek pod koniec XIX wieku. Jeszcze ktoś inny wspomniał, że były to Siostry Józefitki, jednak po sprawdzeniu w ich archwium prowincjalnym, należy wykluczyć to zgromadzenie. To tyle co o tych "tajemniczych" siostrach mówią niektórzy byli i obecni mieszkańcy Osieka. Jednak na razie to same wspomnienia nie potwierdzone źródłowo. Przyglądając się samemu budynkowi, który miał być klaszotrem, można śmiało stwierdzić że posiada dużo cech właściwych klasztorowi. Na ścianach budynku znajdują się dwie nisze, w których prawdopodobnie były umieszczone figurki świętych. Przed domem od strony wschodniej znajduje się krzyż z kapliczką. Po stronie zachodniej domu do czasów wojennych znajdowała się tam również duża kaplica. Wewnątrz domu, duży korytarz jest przecięty na pół szklaną ścianą, która mogła oddzielać część klauzurową, zamkniętą tylko dla zakonnic. Sprawa klasztoru nie jest zamknięta i wymaga dalszych poszukiwań i badań.



DRUGA GWIAZDA

Gwiazda Dawida na kominieBudowniczowie naszego kościoła nie tylko umieścili Gwiazdę Dawida na kościelnej wieży, ale i również w krzyżu miedzy nawą a prezbiterium, na czubku kościelnego komina (krzyż służy jako piorunochron). Do niedawna można było Gwiazdę jeszcze tam dostrzec w całej okazałości chociaż, że już wtedy była bardo mocno uszkodzona przez korozję. Niestety obecnie przez złe warunki atmosferyczne (porywiste wiatry, deszcze)

Gwiazda Dawida prawie oderwała się od krzyża. Trzyma się jeszcze na jednym ramieniu, jednak jak długo to potrawa nie wiadomo. To kolejny dowód na szczególne powiązania katolików z wyznawcami judaizmu jaki znajduje się na naszym kościele.





PATRONOWIE DOMOSTW

Na kilku osieckich domach można zobaczyć umieszczone w małych niszach figurki Matki Bożej i świętych. Ówcześni własciciele umieszczali je, w przekonaniu, że będą one strzegły ich domostwa. W Osieku można znaleźć Pietę, św. Józefa, Matkę Bożą. W niektórych domach pozostały tylko puste miejsca, gdyż prawdopodobnie figurki zostały skradzione lub tuż przed wojną właściciele z obawy przed kradzieżą schowali je. Tak przypuszczalnie było w domu Osiek 82, gdzie po pożarze strychu znaleziono na nim figurki św. Jakuba i kilka różnych pamiątek, która można zobaczyć w galerii zdjęć.







NAJSTARSZA MIESZKANKA

Pani Stanisława Janicka - DrozdCzy wiecie, że najstarsza mieszkanka Osieka miała skończone 103 lata! Była nią Pani Stanisława Janicka urodzona 17 czerwca 1905 roku. Pani Stanisława w Osieku mieszkała od 1945 roku.





OSIECKIE KORZENIE

Elżbieta Skrybant-Dziewiątkowska - wokalista Tercetu Egzotycznego, znanego w Polsce i za granicą m.in. z takich przebojów jak: "Pamelo żegnaj", "Galapagos", "Izabelo" pierwsze lata życia spędziła w Osieku. Jej ojciec był ostatnim organistą w osieckim kościele. Widocznie córka talent muzyczny otrzymała po ojcu. Tercet Egzotyczny jest bardzo znany wśród poloni zagranicznej i starszych. Koncertując po Polsce i świecie, pomimo swojego egzotycznego stylu, budził na nowo patriotyzm wśród słuchaczy. Obecnie Pani Izabela mieszka we Wrocławiu, ale jeszcze widać ją na scenie, niestety już w niepełnym składzie - bez męża, który niedawno zmarł. Więcej o Izabeli Skrybant w Poczcie Osieczan.




NIETYPOWY KOŚCIÓŁ

Kościół w Osieku jest jednym z nielicznych w Polsce, który ma wbudowaną w bardzo widocznym miejscu Gwiazdę Dawida - symbol Judaizmu. Jest to niewątpliwie dowód wzajemnego szacunku mieszkańców i tego, że przed obliczem Boga wszyscy są równi. Dużo osób odwiedzających Osiek na początku myśli że to Synagoga. Według legendy Gwiazdę umieszczono w podzięce pewnemu Żydowi za ofiarę złożoną na budowę kościoła.

Wieża osieckiego kościoła jest jedną z najwyższych w okolicy. Jej wysokość sięga 47 metrów.

Mało kto wie, że kościoł w Osieku ma komin! Otóż początek komina znajduje się w zakrysti kościoła i służył do odprowadzania dymu z pieca w zakrysti. Wylot komina znajuje się na ścianie szczytowej pomiędzy nawami a prezbiterium.





ULICE

Osiek do II wojny światowej posiadał nazwy ulic. Np. główny plac miejscowości przed budynkiem Osiek 17 nosił nazwę pl. Odrzańskiego





3000 HISTORII

Mieszkańcy Osieka są spadkobiercami ponad 3000 letniej historii osadnictwa na terenach miejscowości. Pradwopodobnie znajdowała się tutaj osada kultury łużyckiej, o czym świadczą wykopaliska prowadzone w Osieku. Znaleziona tutaj cmentarzysko tejże kultury z ponad 20 odkrytymi grobami. W średniowieczu istniała tutaj nadal osada o czym świadczy kolejne wykopalisko, tym razem datowane na XI/XII wiek naszej ery. Więcej o osadach w Historii


 

Osieckie podziemia

Od lat dzieciństwa słyszałem opowiadania o osieckich podziemiach. Było kilka wersji tych opowiadań. Jedna z nich mówiła, że łączą się one z pałacem w Pyszczynie, kolejna, że wyjście z nich znajduje się gdzieś w lesie itd. Opowiadania te dobrze też lokalizowały wejście do tych kościelnych podziemi. I tak główne znajdowało się pod schodami na chór, które jednak zostało potem zamurowane, inne pod ławkami od strony ołtarza z obrazem MB Kochawińskiej, a jeszcze inne, że można wejść do nich przez grobowiec przy kościele (obecnie grobowiec-pomnik). W podziemiach miałyby znajdować się grobowce zasłużonych dla kościoła, ale i również szaty i sprzęty liturgczne ukryte przed wojskami w czasie wojennym. Wejścia zamurowano w czasie wojennym z obawy przed grabieżą. To są opowiadania, które do dzisaj istnieją w przekazach wśród Osieczan, i myśle, że oprócz mnie nie jeden je słyszał. A jaka jest prawda o osieckich podziemiach?

Już jako zdrowo podchodzący do różnych opowiadań nastolatek, sam próbowałem zweryfikować je i dostać się do tych podziemi. Jednak nie udało się. Na początku mojej weryfikacji chciałem zobaczyć wejście do nich, które miałoby się znajdować pod schodami na chór. Ktoś mnie już wyprzedził i rozbił ściankę, która kończyła schowek pod tymi schodami. Nic tam nie było. Pod ławkami również, a do grobowca już nie zaglądałem. Z czasem gdy otrzymałem kopie planów budowy kościoła z końca XIX wieku, mogłem zauważyć, iż te plany żadnych podziemi nie przewidywały. Pod ziemią przewidywały tylko fundamenty, które pod wieżą sięgały około 10 metrów w głąb. Tak więc poszukiwania wejścia i plany kościelne wykluczyly istnienie podziemi. Potem również wykluczyli je historycy. którzy oznajmili, że budowa podziemi w XIX wieku w wiejskich kościołach nie była praktykowana i istnienie takich w Osieku jest bardzo mało prawdopodone.

Na koniec po wszystkich analizach i poszukiwaniach należy stwierdzić, że w Osieku podziemi nie ma. Niemniej nie czyni to osiekiego kościoła mniej wyjątkowym, bo na takie miano na pewno zasłużył, choćby przez Gwiazdę Dawida (ewenement niespotykany na katolickich kościołach) i komin!